bwin - Henryk Sienkiewicz - "Potop"czytasz strone nr 220
bwin www.bwin.com bwin bwin.com bwin bwin.com bwin Łzami zaszłe oczy i nieco zachrypnięty głos świadczyły, że obywatel ten nawet na trudnym posterunku czci jednak pierwszy dzień Wielkiejnocy.
- Konie pana Wokulskiego!... partypoker Konie Wokulskiego!... Wokulski, zajeżdżaj!... - powtórzyli stojący furmani.
Środkiem Alei z wolna toczyły się dwa szeregi dorożek i powozów w stronę Belwederu i od winehouse amy Belwederu. Ktoś z jadących spostrzegł na chodniku Wokulskiego i ukłonił mu się.
"Kolega!" - szepnął Wokulski i zarumienił się.
Gdy sprowadzono mu powóz, zrazu chciał playboy modelki wsiąść, lecz rozmyślił się.
- Wracaj, bracie, do domu - rzekł do furmana dając mu na piwo.
Powóz odjechał ku miastu. Wokulski zmieszał się z przechodniami i poszedł bookmaker promotions w stronę Ujazdowskiego placu. Szedł z wolna i przypatrywał się jadącym. Wielu spomiędzy nich znał osobiście. Oto rymarz, który dostarcza mu wyrobów skórzanych, jedzie poquer na spacer z żoną, grubą jak beczka cukru, i wcale ładną córką, z którą chciano go swatać. Oto syn rzeźnika, który do sklepu, niegdyś Hopfera, dostarczał wędlin. Oto bogaty cieśla z liczną rodziną. Wdowa po dystylatorze, również mająca duży majątek i również gotowa oddać rękę Wokulskiemu.
strona 219 poprzednia strona strona 221 kolejna strona
czytasz strone nr 220
Liga typerów
Unibet
bwin |