MENU

1/2 Pucharu Polski: Legia- Podbeskidzie

Rewanżowy mecz półfinału Pucharu Polski, pomiędzy warszawską Legią a Podbeskidziem Bielsko Biała. W pierwszym meczu Podbeskidzie zrobiło bardzo dużo, aby mecz rewanżowy był tylko po to, aby się odbył i był zapisany do statystyk.

Najpierw Zając nie obronił strzału, który obroniłby pijany wujek Staszek, po weselu, będąc w pantoflach. Następnie ładny gol Vrdoljaka, ale potem obrońcy Podbeskidzia zachowali się jak typowi pacyfiści, nie bronili, gdyż pozwolili na rajd Kucharczyka z własnej połowy i strzał dający Legii trzeciego gola, Kosecki dobił „Górali” golem czwartym, który, ustalił wynik meczu.

 

Mówiąc delikatnie Podbeskidzie sfrajerzyło, bo goli numer 1 i 3 można było uniknąć, a gdyby jeszcze wyrównali z karnego, którego zepsuł Deja, gdyż wspomniany wyżej wujek Staszek by uderzył lepiej, to byłoby całkiem ciekawie w stolicy. Dlatego rewanż może być interesujący. i wcale nie oznacza on łatwego zwycięstwa Legii.

Siłą Podbeskidzia jest trener Ojrzyński i jego charyzma. Trener Legii Hening Berg pewnie ślini się na możliwość rotacji składem, zatem zobaczymy zapewne drugi garnitur Wojskowych. Podbeskidzie w lidze walczy o „grupę mistrzowską”, więc mecz, w którym nota bene mają szansę na awans takie jak każdy to czytający na trafienie szóstki w Totka, pewnie Bielszczanie będą traktować ulgowo, ale Ojrzyński nie pozwoli na odpuszczanie, bo przecież ogranie Legii będzie stanowić opowieść przez wiele lat dla wielu pokoleń Bielszczan. Zaliczka 4:1, własne boisko, właśni kibice, a raczej fanatycy, bo wszystkie Janusze i Andrzeje na mecze z takim rywalem, tak późno, w taką pogodę nie przyjdą.

Raczej w finale zagra Legia, toteż jutro może sobie pozwolić na eksperymenty. Czas na drugą część dwumeczu!


Michał Rytel

więcej na typybukmacherskie.org